Irlandia: Pobił żonę młotkiem - polonijni dziennikarze widzą wszystko?

39-letni Andrzej B. został oskarżony o atak na swoją żonę. 32-letnia Joanna B. wylądowała w szpitalu w stanie krytycznym po otrzymaniu serii ciosów młotkiem. Biegli ustalili, że podczas tragedii na wszystko patrzył 3-letni syn Polaków.

Andrzej B. stanął przed sądem z zarzutem wielokrotnego ataku na swoją żonę w domu na Mulhuddart w dzielnicy Dublina Blancherdstown. Według wstępnych ustaleń policji mężczyzna uderzył kobietę kilkukrotnie w głowę młotkiem nad ranem, gdy ta jeszcze spała.

Policja otrzymała anonimowe wezwanie informujące o ataku o godzinie 10. Funkcjonariusze znaleźli na podłodze zakrwawioną Joannę B. Kobieta została natychmiast przewieziona do szpitala na Blanchardstown, a później do Beaumont Hospital.

Lekarze podkreślają, że obecnie Polka znajduje się nadal w stanie krytycznym, ale stabilnym. Podczas pierwszej rozprawy okazało się, że całej tragedii przyglądał się 3-letni syn Polaków, który był wówczas w domu.

Początkowo Andrzej B. był tylko świadkiem w sprawie, ale detektyw Patrick Traynor szybko dostarczył dowody wystarczające do aresztowania Polaka pod zarzutem napaści.

Sąd zatrzymał mężczyznę w areszcie na 24 godziny, a po tym terminie nakazał wpłacenie 2000 euro kaucji oraz zdaniu swojego paszportu. Zabronił mu również ubiegania się o nowy dokument. Polak dostał również nakaz przebywania w swoim domu oraz informowania policji o zmianie miejsca pobytu 24 godziny przed każdą planowaną zmianą. Do kolejnej rozprawy Andrzej B. musi również podpisywać się raz w tygodniu na posterunku w Blanchardstown oraz ma zakaz kontaktowania się z żoną. Ta procedura ma zapobiec ucieczce z Irlandii po zwolnieniu z aresztu.

Nadesłał Zespół Redakcyjny Polonii Extra, Dublin, Irlandia, 28 lipca 2010 r.

Kontakt:

ads@poloniaextra.com .

www.poloniaextra.com .

[powrót]
2000 © copyright PAP wszelkie prawa zastrzeżone
e-mail: polonia_dla_polonii@pap.com.pl.